Podsumowanie miesiąca: styczeń 2016
I takim sposobem minął już pierwszy miesiąc Nowego Roku!
Nie będę ukrywać styczeń był dla mnie bardzo dobrym miesiącem, jeśli chodzi o sprawy blogowe. Udało mi się stworzyć 17! wpisów, w kolejności następującej:
- 5 sposobów na zatwardzenie
- Podsumowanie miesiąca: Grudzień 2015
- Nie lubię latać samolotem
- Zimowa stylizacja
- Skąd pewność, że istniejemy?
- 7 miejsc, które musisz zobaczyć
- Planowanie kariery- po co mi to?
- Męskie nawyki, które doprowadzają do szału
- 5 rzeczy, których nauczyła mnie szkoła średnia
- Kobieta dość doskonała
- Jak znaleźć swoje mocne strony
- Kobiece nawyki, które doprowadzają do szału
- Periscope- co to jest?
- Rok w blogowaniu
- Kariera, a kompetencje
- Speed dates
- Stylizacja na niedzielę
To był naprawdę miesiąc pełen ciężkiej pracy. Do tego nagrałam dla Was także swój pierwszy filmik, który możecie obejrzeć tutaj.
Najchętniej czytanymi tekstami okazały się kobiece oraz męskie nawyki, które doprowadzają do szału, moja niechęć do latania samolotem, a także zimowa stylizacja. Bardzo dobrym echem odbił się także tekst o rocznicy blogowej, w którym zapowiadałam dla Was film.
Miesiąc ten był bogaty także pod względem propozycji współpracy, które dostałam. Co bardzo mnie cieszy. 😉 Mam nadzieję, że luty będzie równie owocny, a teksty, które dla Was szykuję równie chętnie czytane (statystyki, także skoczyły do góry). Dziękuję Wam za to!
Styczniowy Instagram
W tej aplikacji również wydarzyły się cuda. Prawda jednak taka, że zależało mi, aby jakość zdjęć na instagramie i częstotliwość wstawiania fotek była lepsza i częstsza i jak widać przyniosło to efekty. Przybyło Was ponad 100 osób w przeciągu tego miesiąca.:)
Waszym ulubionym zdjęciem (z bardzo dużą przewagą) okazało się zdjęcie, które wstawiłam wczoraj:
Drugie miejsce zajeło zdjęcie marnej jakości, ale widać spodobało Wam się! Być może chodziło o samo przesłanie… zaczełam biegać:
Trzecie miejsce zajęły dwa zdjęcia:
Jeśli ktoś jeszcze nie obserwuje mnie na Instagramie to serdecznie zapraszam.
Natomiast jeżeli nie chcecie przegapić nowych wpisów i chcecie wiedzieć przed wszystkimi jakie tematy poruszę na blogu w najbliższym tygodniu, zapisujcie się do newslettera:
I to by było na tyle! Dzięki jeszcze raz, bo bez Was nie byłoby tak świetnego wyniku! 😉