Socjopatka.plpatrz szerzej, bo możesz więcej.

Czy komputery wiedzą o nas wszystko?

2016-03-11 · Dagmara Sobczak

Zastanawiasz się czasem, jak wiele wie o Tobie Twój komputer?

Przypływ to może za małe słowo, bardziej pasuje tu tsunami związane z XXI wiekiem. Bowiem przyniosło ono nam, na swoich falach, technologiczne bum.

Telefony komórkowe

Wiecie, że Nokia 3310 była wyprodukowana w 2000 roku? Oprócz dzwonienia i wysyłania wiadomości tekstowych, jako jeden z pierwszych modeli zaoferowała nam rozrywkę o nazwie SNAKE. Na tamte czasy to już była innowacja.

Minęło 16 lat od tamtego momentu. Nasze telefony namierzają znajomych, obsługują te same programy co komputery, łączą się z urządzeniami w chmurze danych, odnajdują informacje za pomocą głosu, skanują nasze linie papilarne, a przede wszystkim są z nami zawsze. Zawsze i wszędzie. Kiedyś podróżując komunikacją miejską, patrzyło się przez okno. Teraz patrzy się w telefon. Serio, jeśli dawno nie podróżowałeś tramwajem, to zrób sobie małą przejażdżkę.

Dzięki smartfonom nie musisz gadać z kolegą, którego nie lubisz, ale akurat jesteście w tym samym wagonie. Teraz możesz przecedzić znajomych, odciąć się od świata i pisać na fejsie z kim tylko chcesz, w każdym miejscu świata. Ułatwia nam to nasz wszechobecny, nowy, samozwańczy bóg. Nie widać go, ale wiesz, że jest i czuwa. O wielkieee WiFi. Autobusy, tramwaje, pociągi – wszystkie one mają dostęp do sieci. Znaczy to tyle, że w każdej chwili Twój telefon rejestruje się w innym routerze. Znaczy to też to, że ktoś bardziej bystry może prześledzić Twój każdy ruch. Całą Twoją trasę, z przerażającą dokładnością. A spróbuj nie wyłączyć aplikacji Moi Znajomi na iOS. Wszyscy, których tam masz, znajdą Cię z dokładnością co do numeru ulicy.

To tylko część minusów. Bo przecież oprócz tego, że nosisz ze sobą telefon, to jeszcze z niego korzystasz. Zamawiasz perfumy, jedzenie, biżuterię i odzież. Nie twierdzę, że to złe. Mam na myśli, że niestety daje to zbyt dużo możliwości dla analityków, a raczej programów analitycznych.

Czy komputery wiedzą o nas wszystko?

Już 3 lata temu, dość głośno mówiło się o sieci amerykańskich marketów Target, która dzięki analizie zakupów swoich klientek potrafiła przewidzieć, która z nich zaszła w ciążę. Między innymi na przykład po zapachu perfum, które przeglądała w sieci. Przerażające jest to, że często wiedzieli o tym szybciej niż sama zainteresowana. Dzięki tej informacji zaczynali przesyłać ów Paniom, promocje na zakupy produktów dla dzieci. Tadam! Zero tajemnic.

Kamery na skrzyżowaniach automatycznie czytają nasze rysy twarzy, sprawdzając, czy nie jesteśmy groźnymi przestępcami. To akurat jest fajna sprawa. Ale pomyśl sobie o dniu, kiedy stwierdzisz, że Muminki to była Twoja ulubiona bajka, a Włóczykij niczym Superman, staje się Twoim wzorem do naśladowania. Pakujesz plecak, bierzesz trochę pieniędzy, ubrań i jedzenia. Kupujesz papierową mapę. Telefon, karty kredytowe i inne nowoczesne technologie zamykasz w domu i ruszasz ku zachodzącemu słońcu.

Po miesiącu podróży docierasz w najgłębszy zakątek Gór Sowich. Rozbijasz namiot obok złotego pociągu. Rozpalasz ognisko, trąc patyk o patyk, gotujesz wodę z rozpuszczonego śniegu i nagle słyszysz, jak coś się zbliża. Gałęzie trzaskają pod stopami. Łapiesz za swój wielofunkcyjny scyzoryk z Victorinoxa. Przypadkiem zamiast ostrza, wyciągasz wykałaczkę, ale nie ma to znaczenia. Broń to broń, walczysz przecież o przetrwanie. Czekasz. Kroki są coraz głośniejsze. Zastanawiasz się czy to żubr, niedźwiedź, czy też hybryda nazisty z zombie? Gdy nagle oślepia Cię ostra wiązka światła. Myślisz, że to już koniec. Zginiesz w tym miejscu i nikt nigdy nie będzie wiedział, co się z Tobą stało. A tu nagle miły głos mówi, „Dzień dobry. Poczta Polska. Mam przesyłkę z Urzędu Skarbowego.” Dopiero teraz ogarnia cię prawdziwe przerażenie, bo każdy wie, że byłoby lepiej, gdyby jednak był to Nazi-zombi.

Twój każdy ruch jest obserwowany

Pamiętasz ostatnią stację benzynową, na której kupowałeś zapałki? Tam też była kamera. A sosnę kilometr dalej? Tak, tam też jest kamera. Co prawda tylko po to, żeby łapać ludzi, którzy śmiecą. Jednak na szczęście Ciebie też złapała i pan listonosz odniósł kolejny sukces.

Panie Rutkowski, ma Pan poważną konkurencję.

Prawda jest taka, że każde udogodnienie z którego korzystamy, ma swoje drugie dno. Decydujemy się na nowe technologie, które śledzą nasz każdy krok. Tylko po to, aby armia programistów i analityków mogła podsunąć nam kolejny produkt, który z chęcią kupimy. I tak koło się zamyka.

Pieniądz jest cenniejszy niż życie. Pieniądz rządzi światem. Nikogo nie interesuje, czy przez to, że kupisz nowego Iphone’a nie będziesz miał co jeść. Oni muszą sprzedać to każdemu. Tworzą potęgę, która będzie wymieniała swoje kadry co pokolenie, odświeżała umysły i wprowadzała zmiany. A my już dawno nie będziemy żyli, bo wpatrując się w swojego smartfona wejdziemy na ulicy prosto pod auto.

Odłóż czasem wszystko na bok i spróbuj żyć bez tych zabawek. Świat nie jest jeszcze taki zły, tylko trzeba nauczyć się w nim żyć tak jak się chce, a nie tak jak wymagają tego od nas trendy. Powietrze jest czyste, niebo niebieskie, a trawa zielona. Nie tylko w monitorze komputera. To podróże kształtują Twój charakter i wiarę w samego siebie. To one pokażą ci odmienność i piękno tego świata.

Pamiętaj! Obrazy, które zostaną w Twojej głowie, są cenniejsze niż te, które pstrykniesz telefonem i opublikujesz na fejsie. Bo robisz to dla siebie, nie dla innych.

A poza tym to wie ktoś może, co jest z tym złotym pociągiem?

Podobne posty, które pojawiły się na blogu:

O czym dziś rozmawiać?

Nie kupię od Ciebie, bo Cię znam

Dziedziczenie biedy