Socjopatka.plpatrz szerzej, bo możesz więcej.

Dziedziczenie biedy

2015-07-23 · Dagmara Sobczak

Znacie zjawisko społeczne, jakim jest dziedziczenie biedy?

Otóż, dla tych co nie wiedzą istnieje coś takiego. Dziedziczenie biedy ma miejsce wtedy, gdy bieda trwa w czasie i charakteryzuje więcej niż jedno pokolenie. Wpływ ma na to szereg czynników, ściśle związanych z miejscem urodzenia i wychowania. Doświadczanie biedy w dzieciństwie, oznacza brak możliwości rozwoju oraz ograniczony dostęp do instytucji i zasobów.

Duży wpływ ma także, obok kapitału finansowego, kapitał kultury rodziców: ich wykształcenie, inteligencja, ambicje, sposób wysławiania się, oraz kapitał socjalny (znajomości i kontakty).

I o tym ostatnim chciałabym Wam dziś trochę opowiedzieć.

Nie masz znajomości? Nie istniejesz!

Ostatnio coraz częściej i na każdym kroku przekonuję się o tym, że bez znajomości nie możemy nic. Możemy próbować, możemy mieć nadzieję, możemy wierzyć, że mamy jakiś wpływ na nasze życie, ale to wszystko często bujdy. Kiedy chcesz czegoś więcej od życia niż zwykłej wegetacji z dnia na dzień, będzie Ci ciężko przebić się przez kolesiostwo usytuowane na każdym kroku.

Po pierwsze: praca

Ile razy jeszcze usłyszę, że w moim mieście jest praca? Że tylko ludzie, którzy nie chcą pracować, nie mogą jej znaleźć? Że tak naprawdę, to jest coraz lepiej. Owszem. Tylko jest problem, o którym nikt nie wspomina. Otóż praca jest, ale dla osób ze średnim wykształceniem. Tylko Ci wszyscy co mają wykształcenie wyższe, oprócz tego mają też wyższe ambicje niż praca na kasie, w centrum handlowym, czy na produkcji. Nie chcą pracować na stanowiskach poniżej swoich kwalifikacji, a często i tak to robią – zamykając sobie tym samym furtkę do innych możliwości. Robią to – bo nie mają wyjścia.

Współczynnik bezrobocia spada, ale co z tego!? Skoro nie jest to praca ich marzeń. Nie jest to nawet praca godna ich wykształcenia. Wszyscy się dziwią: że ludzie po studiach nie pracują w swoich zawodach, że się marnują, że pracują na śmieciowe umowy. Ale oni NIE MAJĄ WYJŚCIA. Właśnie dlatego, że w Polsce, w wielu miejscach pracy, szerzy się kolesiostwo.

Wolne etaty zanim jeszcze ujrzą światło dzienne, już są praktycznie zajęte. Choćby człowiek chciał, starał się, miał lepsze kwalifikacje – nie dostanie tej pracy, bo musi ją dostać szwagier kierownika. I na tym polega dziedziczenie biedy z punktu socjalnego. To samo życie, które jest obok nas i które wszyscy widzą, ale nikt z tym nie zrobi porządku.

Młody człowieku. Bez znajomości swoich rodziców, nie możesz nic. Musisz mieć naprawdę bardzo dużo szczęścia, żeby znaleźć pracę w swoim zawodzie, pracę swoich marzeń bez kontaktów, ponieważ jest to wręcz niemożliwe.

Po drugie, urzędy:

Podoba sprawa jest w sytuacji, gdy chcemy coś załatwić w jakimś urzędzie. Tylko ze znajomościami twoja sprawa, może zostać potraktowana priorytetowo. Może nawet zakończyć się dokładnie tak, jak sobie tego zażyczysz. Tak, mając dobre kontakty możesz nawet stawiać warunki. Żaden problem.

A bieda niech czeka w kolejkach, które mogą nie mieć końca, bo znów znajdzie się ktoś, kto zna kogoś, kto wciśnie go przed szereg. I tak do usranej śmierci. Dosłownie, bo nie będzie Cię stać na starość nawet na pieluchy.

Po trzecie, konkursy:

Konkursy różnego rodzaju. Konkursy, które za każdym razem mają wypisaną piękną śpiewkę na temat tego, kto nie może brać udziału i jaki to uczciwy i zgodny ze wszystkimi istniejącymi przepisami jest to konkurs. I ludzie wypełniają te wnioski, wierząc, że się uda, bo spełniają wszystkie wymogi konkursowe, ale nie! Nie uda się.

Wystarczy, że ktoś posmaruje i możesz przestać marzyć, że „może tym razem”. Nie, tym razem nie, i zapewne następnym też nie, bo znajdzie się inny chętny, ze znajomościami. Pal sześć, jeśli to jakiś konkurs, gdzie do wygrania jest czajnik, czy wycieczka. Ale czasem konkursy rozchodzą się o poważniejsze kwestie, jak np. mieszkanie, czy ziemia. Wtedy może zaboleć.

I do czego to ma prowadzić? Do tego, żeby przestała istnieć klasa średnia? Chyba tak! Zostanie tylko bieda i zamożność.

A na koniec. Znasz dobrze kogoś kto ma znajomości? Nie licz na to, że będziesz miał z tego jakieś profity. To są czyjeś znajomości. Nie twoje. A podczas uaktywniania ich, nikt nie będzie patrzył na innych, tylko na siebie.

Podobne posty, które pojawiły się na blogu:

Black Friday

Babcia, dziadek – to jest ktoś!

Łódź – miasto meneli