Certyfikaty i szkolenia
Ile masz dyplomów, certyfikatów, papierków, które opisują Twoje wykształcenie, umiejętności i przebyte szkolenia? A teraz przyznaj się przed sobą, po co Ci to?
Na początek ustalmy sobie jedno. Nie jestem wrogiem świadectw i dyplomów, jako takich. Często są niezbędne i potrzebne do wykonywania określonego zawodu, czy ogólnie pracy. Coraz częściej, niektóre są wymagane przez pracodawcę, jak np. certyfikat ukazujący znajomość języka obcego. Dokumenty te są jednak często nadinterpretowane i wynoszone na piedestał. Niepotrzebnie.
Błąd poznawczy
Wielu z nas żyje w błędzie poznawczym – wyobrażeniu, że ludzie dzielą się na lepszych i gorszych. A my oczywiście należymy do tych lepszych, co potwierdzają nasze ukończone studia i zdobyte certyfikaty. Przecież wyraźnie mówią o tym nasze dyplomy i publikacje. W takiej sytuacji jedyne co dały nam te pieczołowicie zbierane papierki, to monstrualnej wielkości ego, nad którym nie dajemy rady zapanować. Stoimy ponad wszystkimi tymi, którzy papierkiem żadnym nie mogą się pochwalić.
Bo po co tak naprawdę uczęszczasz na te wszystkie szkolenia? Z ciekawości, z przymusu pracodawcy, by zdobyć wymarzoną pracę, czy dla siebie? A co oznacza „dla siebie”? Czy to nie jest przypadkiem zakamuflowane „dla ludzi”. Bo kiedy ktoś zapyta Cię o ukończone szkolenia, będziesz mógł pomachać im papierkiem przed oczami, a oni poklepią Cię po ramieniu w geście aprobaty? Nie o to chodzi? Bo jeśli robisz to po to, aby było Ci/żyło Ci się lepiej, to oddaj te pieniądze, które przeznaczyłbyś na szkolenia na cele charytatywne. Natomiast jeżeli żyjesz w przekonaniu, że nie jesteś zbyt dobry, to znaczy, że dałeś omamić się opinii innych ludzi i wiedz, że żaden papierek, nawet ze złotą pieczątką, tego nie zmieni.
Udowodnij, że jesteś wolny
Poczuj się wolny od szufladek z papierkami.
Nie wiąż innych ludzi i nie daj się powiązać z zupełnie przypadkowymi cechami: wykształceniem, majątkiem, władzą, czy właśnie certyfikatami. Każda z tych wartości może być chwilowa i pęknąć jak bańka mydlana. Jeżeli uwolnisz się od tego i zaczniesz żyć i doświadczać łatwiej będzie Ci znosić zmiany. Z większym spokojem będziesz przyjmował niepochlebne opinie na swój temat i mniej będą Cię one raniły. Dzięki temu od razu lepiej będzie Ci się żyło, bo wyrwiesz się z błędu poznawczego i zrozumiesz, że jutro możesz być na szczycie, albo na samym dnie i tak samo ten, który właśnie chwalił się przed Tobą kolejnym ukończonym szkoleniem na papierku.
Certyfikaty i szkolenia
Czy byłbyś w stanie podrzeć wszystkie swoje certyfikaty i powiedzieć: Nie mam podpartej wiedzy z ekonomii na piśmie ani mojej naprawdę dobrej znajomości języka angielskiego? Ale to nie znaczy, że jestem gorszy. Mogę to udowodnić w inny sposób.
Jeżeli nie potrafisz sobie wyobrazić siebie w tej roli, to jesteś niewolnikiem opinii innych ludzi. Tych, co zbierają certyfikaty, aby mieć czym pochwalić się przed znajomymi i poczuć się lepszymi.
Podobne posty, które pojawiły się na blogu:
Planowanie kariery w blogosferze cz. II