Społeczności wirtualne – kiedyś vs dziś
|Internet zasadniczo wpływa na formy związków międzyludzkich. To za jego sprawą powstały społeczności wirtualne, które dziś spełniają zupełnie inne role, niż na początku powstania Internetu.
Żadnym odkryciem nie jest, że technologie, takie jak Internet sprzyjają komunikacji i społecznym interakcjom. Jednak społeczności wirtualne rządzą się trochę innymi prawami niż społeczności tradycyjne. Wiele ułatwił nowy sposób komunikacji, ale zarazem skomplikował oraz zrodził nowe problemy, które wcześniej nie miały miejsca.
Zacznijmy jednak od definicji. Kiedy możemy powiedzieć, że powstała wirtualna społeczność? Według Howarda Rheingolda (krytyka i specjalisty w komunikacji medialnej) wirtualne społeczności powstają wtedy, gdy wystarczająca liczba ludzi utrzymuje relacje w wirtualnej rzeczywistości z odpowiednim poczuciem i wystarczająco długo.
Społeczności wirtualne – kiedyś vs dziś
Skupmy się na kilku ważnych czynnikach, które zmieniły się w społecznościach wirtualnych z biegiem lat.
1.Intymność – na początku powstania Internetu, pierwsze relacje i społeczności, jakie były budowane, opierały się na anonimowości i intymności. Nicki ukrywały prawdziwe imiona i nazwiska, nikt nie dodawał w miniaturce konta swojego zdjęcia i im mniej danych osobistych wyciekało do sieci, tym było lepiej. Były to czasy, kiedy każdy mógł być tym, kim chciał, bo trudno było zweryfikować tożsamość oraz jakiekolwiek kłamstwo. Dlatego w tamtych czasach zaufanie do drugiej osoby było mocno ograniczone.
Dzisiaj to, co najbardziej intymne łączy się z tym, co najbardziej odległe. Innymi słowy, budujemy intymne relacje z uczestnikami społeczności, mimo że wcale ich nie znamy. Łatwiej nam podzielić się tym, co osobiste z osobą obcą niż bliską. Dlatego tak wiele osób dzieli się dzisiaj w sieci swoimi przemyśleniami, problemami, których nie opowiedzieliby najbliższej osobie. Zamknięte grupy i fora skutecznie ten proces ułatwiają.
Anonimowość nie jest już czymś oczywistym w komunikacji online. Jest świadomym wyborem, który zresztą przez większość społeczeństwa nie jest oceniany zbyt przychylnie, ponieważ sugeruje, że osoba ta ma coś do ukrycia.
2. Zasięg – nie da się ukryć, że kiedyś, jeżeli należałeś do jakiejś społeczności, była ona bardziej hermetyczna niż dzisiaj. Im mniej osób korzystało z Internetu, tym relacje osób podobnych do siebie były bliższe i mocniejsze. Dziś, kiedy prawie każdy ma dostęp do sieci, grupy są o wiele liczniejsze, coraz trudniej się w nich odnaleźć i wbrew pozorom (co smutne!) coraz trudniej znaleźć bratnią duszę, mimo iż wydaje się, że powinno być łatwiej, bo ludzi jest więcej.
3.Odpowiedzialność – znacząco wiąże się ona z anonimowością. Im bardziej byliśmy anonimowi, tym mniejszą wagę przywiązywaliśmy do tego, jaki ślad w Internecie po sobie pozostawialiśmy. Dziś, kiedy Internet się personalizuje, a my dzielimy się wiedzą z imienia i nazwiska, ponosimy większą odpowiedzialność za swoje słowa i czyny w sieci, ale także za praktyki czy idee, które wyznajemy.
Dziś chętniej też kontrolujmy informacje, które znajdujemy w sieci. Jeżeli zostały stworzone przez osobę, której nie znamy i uznajemy ją za niewiarygodne źródło – możemy ją sprawdzić i coraz chętniej to robimy. Oczywiście w tym aspekcie wiele jest jeszcze do zrobienia – w Internecie pojawia się coraz więcej niezidentyfikowanych treści, które mogą nam pomóc, albo zaszkodzić. Dziś trzeba być bardziej czujnym niż kiedyś.
4. Komunikacja, a kontrola – komunikację, a kontrolę dzieli cienka granica, która coraz częściej jest przekraczana. Z jednej strony Internet służy do prostego nadawania komunikatów wybranym obywatelom na całym świecie, a z drugiej strony ta możliwość pozwala na manipulowanie przekonaniami innych, jak i osobami w ogóle. Filtrowanie informacji, które do nas napływają, jest coraz trudniejsze, bo i techniki manipulacji są coraz bogatsze. Trudno czasem stwierdzić, czy przekaz, który odbieramy, jest prawdziwy czy zmanipulowany. Dotyczy to wszelkich mediów.
Z kontrolą jednostek i grup, wiąże się nierozerwalnie władza.
Dobrym przykładem może być np. zamknięta, tematyczna grupa na Facebooku. Ten, kto ma władzę (założyciel grupy albo admin) może tej władzy nadużywać np. poprzez usuwanie niewygodnych osób z grupy, blokowanie czy oczernianie innych na forum. W takiej grupie łatwiej też kontrolować niektóre zachowania, za pomocą regulaminu. Z jednej strony pomaga to zachować względny porządek, a z drugiej mocno ogranicza dane jednostki i zabiera część wolności. Niby mamy możliwość zadecydowania o przynależności do danej grupy (pełna wolność), ale już w jej ramach zaczynamy być ograniczani i nasza wolność zostaje mocno skurczona przez inne jednostki. Może to powodować jeszcze większe osamotnienie w świecie pełnym ludzi (kwestia do przemyślenia!).
Po co tworzyć społeczności wirtualne?
Dlaczego w ogóle mamy potrzebę tworzenia wirtualnych społeczności?
- Potrzeba przynależności – z roku na rok, jest ona coraz silniejsza, ponieważ coraz trudniej jest nam odnaleźć się w rzeczywistości. Największym koszmarem w dzisiejszych czasach jest poczucie bycia wykorzenionym, wyobcowanym w świecie, gdzie każdy gdzieś przynależy. Dzięki różnorodnym społecznością wirtualnym możemy zadecydować, gdzie my chcemy przynależeć.
- Potrzeba 24-godzinnej ekonomii – nigdy, tak jak dziś ludzie nie mieli tak silnej potrzeby publicznego omawiania wydarzeń i problemów ze świata. Dawno też poczucie bezpieczeństwa w kraju nie było, aż tak niskie. Brak zaufania do władzy oraz brak poczucia możliwości wpływania na to, co się dzieje, powoduje wiekszą potrzebę omawiania wszystkiego z innymi.
- Potrzeba łączenia planów i celów – większość społeczności wirtualnych tworzy się, w jakimś konkretnym celu np. by otrzymać wsparcie osób o podobnych problemach, czy grupa łącząca osoby o podobnych zainteresowaniach itd. Za pomocą sieci łatwiej nam znaleźć ludzi podobnych do nas i tworzyć nowe plany, czy cele, które są potrzebne każdemu rozwijającemu się człowiekowi.
- Potrzeba władzy, kontroli i manipulacji – czyli ta negatywna strona powstawania społeczności online. Są osoby, które tworzą takie społeczności, aby zdobyć kontrolę nad innymi, pewien rodzaj władzy, czy z chęci manipulacji faktami oraz przekonaniami.
Temat z socjologicznego punktu widzenia – jak zawsze do przemyślenia. Dodajcie coś od siebie. Jakie jeszcze widzicie różnice między społecznościami w sieci kiedyś a dziś? Dlaczego według Was tworzymy wirtualne społeczności?
Podobne posty, które pojawiły się na blogu:
Pytania, które zadaje socjolog
dziś internet kiedys media online spolecznosc vs wirtualnaDagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.comHej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Uwielbiam planować, organizować i pomagać ludziom w znalezieniu w sobie pasji. Uwielbiam podróże i zwierzęta! Mieszkam w Łodzi i kocham to miasto. :)