Wałbrzych – co warto zobaczyć?

Pewnie wielu z Was zastanawia się: co kieruje ludźmi, którzy wyjeżdżają na wypoczynek akurat do Wałbrzycha? Nie wiem. Ale jestem jedną z nich. 😀
Wybierając kierunek naszej podróży, kierowaliśmy się niczym. Co więcej, jeszcze nigdy nie było nam tak trudno wybrać miejscowości. Dlatego na wstępie już Was proszę, jeżeli znacie jakieś piękne, urokliwe, spokojne miejsce, które warto odwiedzić – dajcie znać.
Mogą być od razu namiary na nocleg. Wszystko zapiszę w specjalnie do tego przygotowanej zakładce. 🙂
Dlaczego Wałbrzych?
Przede wszystkim wyjazd zorganizowany był na spontanie, dlatego nie mieliśmy z Bartkiem czasu, aby zastanowić się, gdzie pojechać. Ze względu na to, że planowaliśmy wyruszyć z Łodzi w piątek od rana, obydwoje walczyliśmy ze swoją pracą, żeby wyrobić się do końca czwartku. I tak dopiero w czwartek po godzinie 20.00 szukaliśmy noclegu. 🙂
Już prawie byliśmy w Zakopanem, w Mikołajkach, w Bieszczadach, ale i nad jeziorem Śniardwy. 5 razy zdążyliśmy się pokłócić, a ja stwierdziłam, że nigdzie nie jadę – dlatego nie polecam szukania na ostatnią chwilę. 😀
Wymagania rosły z godziny na godzinę i z każdym miejscem coś było NIE TAK. Aż w końcu, chyba ze zmęczenia i nieświadomego wodzenia palcem po mapie trafiliśmy na Wałbrzych. Co wiedziałam o Wałbrzychu? Że słynie ze złotego pociągu. Nic więcej. Jednak hotel w miarę tani, z basenem, ze SPA na miejscu i ze śniadaniami w cenie – co przekonało mnie, że warto. 😀
Wałbrzych nie taki straszny.
Wjeżdżając do Wałbrzycha, natknęliśmy się na napis na murze witaj w piekle Wałbrzych – zaczyna się nieźle, myślę sobie.
Moje pierwsze wrażenia? Bardzo biedne miasto. Biedni, smutni ludzie i sporo żuli. Jednak w swej prostocie oryginalne i urokliwe, biorąc pod uwagę górski krajobraz.
W Wałbrzychu ze świecą szukać sieciówek z ubraniami. To miasto to lumpeks na lumpeksie. Nie wiem, czy lubicie szpery w używanych ubraniach, ale ja jak miałam więcej czasu, uprawiałam ten sport. Dlatego od razu zauważyłam, że warto pojechać do Wałbrzycha na maraton po sklepach z odzieżą używaną. Ceny zaczynają się od 2 złotych za koszulę.
Jestem pewna, że można tam znaleźć naprawdę fajne, modne ciuchowe perełki za 10-15 zł, ponieważ nie ma tam takiego zainteresowania, jak w większych miastach.
Obok lumpeksów pojawia się także mnóstwo sklepów z chińskimi wyrobami. Bluzki po 7,99, a trampki za 10 zł.
Poza tym Wałbrzych jest naprawdę tani. Za obiad fit (o takie żarcie naprawdę trudno w tym mieście, znalazłam tylko jedną restaurację, która coś takiego proponuje) zapłaciliśmy połowę tego, co dalibyśmy w Łodzi. Dodatkowo było naprawdę smacznie. I w tym miejscu polecam Restaurację Zmiana Tematu, budkę z lodami naturalnymi na głównym rynku oraz kawiarnię Zielona Sofa, gdzie podają przepyszną kawę.
Książański Park Krajobrazowy + Zamek Książ.
To miejsce, które spodobało mi się najbardziej. Zależało mi na odpoczynku, a Książański Park był do tego idealnym miejscem.
Zrobiliśmy sobie wycieczkę rowerową. Pewnie nie wiecie, ale fanką jazdy na rowerze to ja nie jestem, odkąd wpadłam pod samochód. 😀 Była więc to dla mnie dość stresująca podróż, ale mimo krwi, potu i łez dałam radę i w efekcie jestem zadowolona, bo pieszo nie przebrnęlibyśmy tylu kilometrów.
Park jest po prostu piękny. Jego zaletą jest także to, że nie ma w nim wielu ludzi (nawet w weekend), więc można się zrelaksować. W parku mieszkają dziki i sarny, ale przekonałam się, że łatwiej o takie spotkanie pod moim blokiem w Łodzi, niż w parku krajobrazowym. Niestety. 🙂 Z innych zwierząt można także spotkać salamandrę, jaszczurki, zaskrońca i na przykład różne odmiany dzięciołów. 🙂
Sam Zamek natomiast i natura, która go otacza, również prezentuje się nieziemsko. Niestety nie mieliśmy okazji zwiedzać Zamku w środku, ale wiem, że kryje w sobie piękną historię między innymi drugiej wojny światowej. Organizatorzy wycieczek proponują także zwiedzanie nocne wnętrza Zamku, podczas którego, podobno straszy.
Nie wiem, to już tym bardziej nie na moje nerwy. 😀
Szczawno-Zdrój i okolice Wałbrzycha.
Szczawno-Zdrój leży zaraz obok Wałbrzycha i jest trochę w porównaniu z nim jak dzień do nocy. Znaleźliśmy się tam przypadkiem, ponieważ znalazłam akurat tam grotę solno-jodową, w które można było zażyć 45-minutowego seansu z muzykoterapią. Było klimatycznie. Położyliśmy się na leżakach i relaksowaliśmy. Można było nakryć się kocykiem, który cudownie pachniał płynem do płukania. Tak delikatnie i kwiatowo. 🙂 Wiem, że to detal, ale zwracam uwagę na takie drobnostki i dzięki temu też, umiliło mi to dość długi seans.
Całe Szczawno-Zdrój jest pięknym ośrodkiem wypoczynkowo-rekreacyjnym, w którym chciałoby się pozostać. Jest po prostu bajecznie.
W tym miejscu zobaczyć także można dużą stadninę koni „Dworzysko”. Obejrzymy tam wiele dostojnych championów, ale i uroczych kucyków. Konie są bardzo przyjazne i co więcej, można nawet podziwiać je w galopie. Kolejne spokojne miejsce, które pozwoliłoby na dłuższą metę uzyskać mi psychiczny spokój. 🙂
Bardzo blisko jest z Wałbrzycha do Jeleniej Góry. Jeżeli ktoś ma ochotę i czas, może spokojnie wybrać się na wycieczkę do tego miasta. Nam już niestety czasu nie starczyło, ale też i chęci nie były jakieś ogromne.
Wałbrzych – co warto zobaczyć?
To nadal nie koniec. W Wałbrzychu znajdziecie podziemne miasta, Starą Kopalnię – muzeum Przemysłu i Techniki, ruiny zamku, w okolicy Góry Sowie, ale i inne atrakcje, na które nam po prostu zabrakło czasu.
Więc da się! Kolejny raz przekonałam się, że gdzie nogi nie poniosą, można odnaleźć magię tego miejsca. Nawet jeżeli na pierwszy rzut oka jej nie widać.
A jak już naprawdę nie wiecie co robić: idźcie poszukać złotego pociągu! My szukaliśmy i znaleźliśmy! 🙂
dolny śląsk szczawno-zdrój urlop wałbrzych wypoczynekDagmara Sobczak
dagmarasobczak88@gmail.comHej! Jestem Daga. Socjolog z wykształcenia, ale i z zamiłowania. Uwielbiam planować, organizować i robić zdjęcia! Moją pasją są podróże i zwierzęta! Mieszkam w Łodzi i kocham to miasto. :)