Socjopatka.plpatrz szerzej, bo możesz więcej.

Moja opinia

2015-05-30 · Dagmara Sobczak


Ten post to po trosze kontynuacja wczorajszego wpisu. Pisałam o chwili podczas Twojego blogowania, w którym stajesz się dobry w tym co robisz. Oczywiście ten wpis był pisany z lekkim przymrużeniem oka, co nie wszyscy zauważyli. Niestety i na szczęście, nie mogę i nie muszę, tłumaczyć się za niezrozumienie moich tekstów przez innych.

Dziś, jakby czuję niewykorzystanie tematu, który został wczoraj lekko dotknięty. Wy też tak czasem macie? Coś siedzi w Was tak głęboko, czujecie, że chce wyjść. Musi wyjść. Inaczej po prostu eksplodujecie od środka. Musicie to doszczętnie z siebie wyrzucić. I dobrze jest to zrobić. Dla spokoju ducha. A dobrze jest dbać o swoje duchy. Dlatego dziś muszę oczyścić swojego. Do cna.

Twój zewnętrzny krytyk

Więc tak jak pisałam wczoraj, hejter to tak naprawdę Twój ukryty przyjaciel, a nie wróg, bo dzięki niemu istniejesz. Dzięki niemu Twoja popularność wzrasta. I tu Was zaskoczę, ponieważ w komentarzach pisaliście mi dużo o kontrowersji. Nie trzeba być kontrowersyjnym, żeby mieć swoich przeciwników- chociaż to najłatwiejszy sposób.

Pamiętam swojego pierwszego krytyka i nigdy nie zapomnę. To jak pierwszy seks, albo pierwszy papieros.

Poruszyłam temat wiary i religii. Nie będę wam linkować do tego wpisu, bo nie jestem z niego jakoś szczególnie dumna. Tzn. poglądy mi się nie zmieniły, ale to był jeden z pierwszych moich wpisów i sposób w jaki pisałam, woła o pomstę do nieba. Dziś treść byłaby taka sama, ale ubrana w inne słowa i zdania. No, ale cóż każdy miał kiedyś swoje początki. Za jakiś czas z tych wpisów, które tworzę teraz, też pewnie nie będę dostatecznie zadowolona.

Generalnie użyłam zdania, że „według mnie życie bez wiary jest smutne i bezsensowne”. Życie bez wiary w ogóle. W cokolwiek.

I się zaczęło… Rozpętałam burze wśród ateistów. Tak to był temat kontrowersyjny.

Religia, Aborcja, Eutanazja, Polityka.

Co nie powiesz na ten temat, zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy, co uzna Cię za największego idiotę. Więc, jeśli poruszasz temat kontrowersyjny to musisz być na to przygotowany. Nie wiem, kup sobie krzyżyk i gromnicę, albo kask i rewolwer. Ewentualnie banuj jak leci.

Opinio-twórczość

Sztuką jednak jest mieć hejterów, nie wtedy, gdy poruszasz temat, w którym społeczeństwo dzieli się bardzo wyraźnie na kilka obozów.

Sekret tkwi w opinio-twórczości Twojego wpisu i całego bloga. My blogerzy nie jesteśmy dziennikarzami. Zapamiętajcie to sobie. Blog rządzi się swoimi prawami.

Nasza siła tkwi właśnie w tym, że:

1. Nie serwujemy czytelnikom faktów, jak to robią dziennikarze.

2. Naszą siłą są nasze opinie, o wszystkim: o zjawiskach społecznych, ludziach, produktach. Dobre blogi, to te blogi, które są mocno opiniotwórcze. Zapamiętajcie to sobie. Ludzie nie chcą czytać kiedy i gdzie rozbił się samolot. Zamiast pisać post minutę po tym jak wybrali prezydenta: „Duda został prezydentem” Napisz post: „Dlaczego Duda nie sprawdzi się jako prezydent”. Nie ścigaj się z dziennikarzami w pisaniu o faktach, bo i tak nie wygrasz. Używaj swojej siły, która jest w Twoim zdaniu. Jak czytelnicy będą chcieli poczytać o tym kto został prezydentem to uwierz, że nie wejdą w tym celu na Twojego bloga. Natomiast, jeżeli będą szukali informacji na temat tego, co lud sądzi o tym, że prezydent chce wybudować pomnik w Krakowie na cześć osób, które zginęły w katastrofie Smoleńskiej, zajrzą na blogi.

Inny przykład. Chcesz pisać bloga o motywowaniu. Ok. Jednak nie skupiaj się na faktach motywacyjnych, które można znaleźć wszędzie w Internecie. Nie powielaj informacji.

Napisz na swoim przykładzie co Cię motywuje, demotywuje; z jakimi problemami sam się zmagasz i jak udało Ci się je pokonać. Rób testy. Rób wyzwania. Sam je wymyślaj- nie posiłkuj się Internetem, tylko swoim mózgiem. Wymyślaj co nowe sztuczki na motywowanie, choćby miały okazać się klęską. Napisz o tym. Niech Twoi czytelnicy wiedzą, że jesteś samodzielnie myśląca jednostką. Docenią to. Zobaczysz.

Twoja opinia, jest nie prawdziwa

Przeczytaj to zdanie jeszcze raz i pomyśl.

Kiedy Twój blog stanie się mocno opiniotwórczy, znajdą się jednostki, które Ci zarzucą właśnie coś takiego. Nazywam to „czymś takim”, bo to zdanie jest pozbawione sensu.

Twoja opinia nie jest, ani prawdziwa, ani nie prawdziwa. Bo to jest opinia, a nie fakt.

Spójrzmy na przykładzie mojego wpisu o kremie Evree. Opisuje tam jaki jest wspaniały, boski i w ogóle jakbym mogła to bym go zjadła. I nikt mi nie zapłacił za taką reklamę. Przetestowałam produkt, który sama znalazłam przez przypadek i okazał się strzałem w 10! Dlaczego nie podzielić się z Wami moim nabytkiem? Skoro ja cieszę się jak głupia z mojego odkrycia, może komuś też przypasuje. Ale na pewno nie każdemu. Może u kogoś wywoła alergię, a może ktoś będzie miał odruch wymiotny na sam zapach kremu. Może ktoś powie, jest spoko, ale o co tyle krzyku? I nikt nie może Ci zarzucić, że wprowadzasz ludzi w błąd, bo mamy wolność słowa i wolność odczuć. Jeszcze. Więc korzystajmy z niej.

No właśnie. Nie wszyscy muszą się zgadzać z moją opinią. To co dla mnie jest super, extra, wow, dla innego będzie byle czym. Muzyka, której ja słucham może być niezrozumiała dla kogoś innego. Itd., itd.

Twoja opinia nie jest nie prawdziwa. Bo Twoja opinia jest Twoimi doświadczeniem i Twoją obserwacją. Jest Twoja. Więc w zasadzie, jeżeli koniecznie chcemy ją klasyfikować w kategoriach prawdy i fałszu- to tak. Jest jak najbardziej prawdziwa. Bo wypływa z Twoich przeżyć i odczuć.

To kolejna ważna rzecz, o której nie możesz zapomnieć. Jeżeli znajdą się ludzie, którzy będą Ci mówić, że Twoja opinia jest mylna, przypomnij sobie ten tekst, albo zapisz go sobie w zakładkach na wszelki wypadek.

Ci ludzie po prostu mają inne zdanie i chcą Ci narzucić w ten sposób swoje. To nic innego jak zabranianie dorosłym ludziom myślenia po swojemu. Inaczej. Masz myśleć tak samo, jak ja i koniec! Myślisz inaczej? Nie leżysz mi… nie masz prawa myśleć inaczej, bo: nie wiesz nic o życiu, jesteś za młody, za stary, za gruby, za bogaty.
Teorii znajdzie się wiele. Ale żadna z nich nie będzie prawdziwa, bo Ty już jesteś mądrzejszy. Już wiesz, że Twoja opinia jest tak cholernie ważna i Twoja, że nikt Ci jej nie odbierze!