Socjopatka.plpatrz szerzej, bo możesz więcej.

Podsumowanie roku 2016

2016-12-27 · Dagmara Sobczak

Nie wiem od czego zacząć. No po prostu nie wiem od czego zacząć…

Przed chwilą przeczytałam podsumowanie 2015 roku i uśmiechnęłam się sama do siebie, ponieważ podsumowanie to zakończyłam słowami:

A tak poza tym wszystkim, końcówka tego roku, jest dla mnie przychyla jeśli chodzi o wenę i pomysły. Pomysły na Nowy Rok, który w tym przypadku musi okazać się przełomowym.

2016 rok rokiem przełomowym? Chyba właśnie tak się stało. 🙂

Podsumowanie roku 2016

Na początku 2016 roku postawiłam sobie kilka celów, które cały rok przypominały mi o sobie w moim ukochanym plannerze. Z głównych 5 celów udało mi się zrealizować trzy.

  1. Głównym celem było założenie własnej działalności gospodarczej, pod którą mogłabym podpinać moje różne działania z dużym naciskiem na te około blogowe. To było dla mnie najistotniejsze i pod koniec roku stało się. Co więcej dostałam dofinansowanie, więc rzeczywistość przerosła moje najśmielsze plany i marzenia. 🙂
  2. Drugim celem był systematyczny rozwój bloga. Mogę powiedzieć, że jestem zadowolona z pracy jaką wykonałam przez ten rok. Pierwszy raz zrobiłam sama dość spory projekt blogerski „Blogerzy vs Niepłodność”, w ramach kampanii #nieplodnosciniewidac, który rozszedł się szerokim echem w blogosferze i mam nadzieję, dał do myślenia.
  3. Trzecim celem, który się ziścił, była podróż w nowe miejsce. W tym roku nie miałam hucznych wakacji, ale byłam w Niemczy, która okazała się być bajkowym miastem, ale także pierwszy raz zawitałam do Torunia. 🙂

Dwa pozostałe główne cele, których nie udało mi się zrealizować dały mi do myślenia, czy faktycznie były dla mnie tak ważne i dlaczego nie udało się ich spełnić.

Oprócz głównych celów, było kilkadziesiąt pobocznych, które w ogromnej większości udało mi się wykonać bez najmniejszych problemów – co bardzo mnie cieszy.

Wydanie książki

Moje najśmielsze oczekiwania przerósł fakt, że wygrałam w konkursie wydanie własnej książki. Co prawda książka została wydana tylko w 4 egzemplarzach, ale Wasze zainteresowanie nią sprawiło, iż zamierzam dopieścić ją i rozwinąć w nadchodzącym roku, aby wszyscy chętni mogli ją nabyć. 🙂

Co do sklepu na blogu i planów na przyszły rok – już niebawem pojawi się kolejny post, w którym będziecie mogli przeczytać o tym, co dla Was szykuję na kolejne 12 miesięcy. 🙂

Kolejną istotną dla mnie rzeczą, którą dał mi 2016 rok, a zupełnie się jej nie spodziewałam, było wydanie mojego tekstu i wywiadu w magazynach drukowanych Chcemy być Rodzicami i JOY. Co prawda, już wcześniej pisałam dla gazet, jak np. Plaster Łódzki, ale pierwszy raz to, co napisałam zostało wydane w wersji papierowej. 🙂

Najlepsze książki, jakie przeczytałam w 2016 roku

Moim celem było przeczytanie w tym roku 52 książek z przeróżnych dziedzin, aby poszerzać czytelnicze horyzonty. To był świetny pomysł! Przeczytałam już dokładnie 69 książek, a rok jeszcze się nie skończył. To piękny wynik, z którego jestem dumna, tym bardziej, że zazwyczaj czytam tylko przed snem.

Pierwszy raz zaczęłam liczyć przeczytane książki i zapisywać tytuły. Na pewno w 2017 roku będę robić tak samo, ponieważ dzięki temu łatwiej wyciągnąć mi wnioski z mojego czytelniczego dorobku.

Książki, które wpłynęły na mnie najmocniej w tym roku, to:

  1. „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” Swietłana Aleksijewicz
  2. „Polska odwraca oczy” Justyna Kopińska
  3. „Najgorszy człowiek na świecie” Małgorzata Helber
  4. „Wilki” Adam Wajrak
  5. „Złota godzina” Sara Donati

…ale to nie wszystko. Poznałam kilku nowych autorów, w których książkach zaczytywałam się bez końca jak: Remigiusz Mróz, Sylwia Kubryńska oraz Tess Gerittsen. Bardzo urzekła mnie w tym roku także seria Na F/Aktach.

Za spory sukces uważam także to, że poznałam tak wielu wspaniałych blogerów na żywo, którzy okazali się być bardzo ciepłymi ludźmi. Nie będę ich tu wszystkich wymieniać, ale chciałabym w tym miejscu bardzo im podziękować za wspólne chwile przeżyte w tym roku! 😉

Podsumowując to był naprawdę dobry, dość łaskawy rok, w którym udało się zrealizować większość zamierzonych rzeczy.

A Wy jak wychodzicie po rocznym podsumowaniu?:)